BIZNES

Jak ustrzec się przed niepłacącym klientem przed zawarciem umowy?

Niepłacący kontrahent to odwieczny problem przedsiębiorców. Staramy się unikać sądów, bowiem boimy się zepsuć relacji z klientem, który może będzie chciał do nas wrócić. Wielu przedsiębiorców oszczędziłoby sobie zmartwień gdyby zawczasu zabezpieczyło swój interes przed niepłacącym klientem.

 

I. BIERZ OD KLIENTA PODPIS NA WYSTAWIONYM RACHUNKU LUB FAKTURZE. ZAOSZCZĘDZISZ CZAS I PIENIĄDZE, JEŚLI SPRAWA TRAFI DO SĄDU.

O ile możliwość wysyłania faktur drogą elektroniczną i brak konieczności podpisywania ich w ogóle jest znacznym ułatwieniem, o tyle nie oznacza to, że nie warto tego podpisu od klienta uzyskać, np. bezpośrednio po wydaniu mu towaru lub wykonaniu usługi.

W przypadku, gdy klient będzie należał do tych, co mijają się z płatnościami, podpis na fakturze pozwoli Ci uniknąć wysokiej opłaty od pozwu i rozprawy sądowej.

Zgodnie z art. 485.  § 1. kodeksu postępowania cywilnego:

„Sąd wydaje nakaz zapłaty, jeżeli powód dochodzi roszczenia pieniężnego albo świadczenia innych rzeczy zamiennych, a okoliczności uzasadniające dochodzone żądanie są udowodnione dołączonym do pozwu:

1) (…),

2) zaakceptowanym przez dłużnika rachunkiem, (…).”

Za taką akceptację powszechnie uznaje się właśnie podpis na fakturze lub rachunku przez dłużnika (warto poprosić podpisującego o adnotację „akceptuję” i datę).

Tak podpisany rachunek lub faktura otwiera nam drogę do uzyskania nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym. Postępowanie nakazowe oznacza, że:

– sąd wydaje nakaz zapłaty w 2-3 miesiące w oparciu o przedstawione przez nas dokumenty dołączone do pozwu;

– brak jest rozprawy i ciągnącego się postępowania;

– brak rozprawy oznacza brak konieczności konfrontacji z klientem, co jest jedną z przyczyn, dla których ludzie unikają sądów;

– niższa opłata od pozwu niż w postępowaniu z rozprawą (1,25% dochodzonej kwoty zamiast 5%);

– nakaz zapłaty w tym postępowaniu stanowi tytuł zabezpieczenia wykonalny bez nadawania klauzuli wykonalności.

 

→ PAMIĘTAJ O PRZEDAWNIENIU

Bez względu na to jak długo jesteś w stanie znosić niepłacących Klientów – długi się przedawniają. Po upływie terminu przedawnienia klient będzie mógł się uchylić bez żadnych konsekwencji od zapłaty należnego Ci wynagrodzenia.

Termin przedawnienia dla roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej i o świadczenia okresowe – 3 lata.

Termin przedawnienia dla roszczeń wynosi za sprzedaży przedsiębiorcy i umowy o dzieło – 2 lata.

Termin przedawnienia dla roszczeń, dla których nie uregulowano wyjątków – 6 lat.

 

→ PAMIĘTAJ O ODSETKACH

Czas to pieniądz skoro klient korzysta z Twoich pieniędzy (czyli tych których Ci nie zapłacił, a powinien) Tobie należy się z tego tytułu wynagrodzenie.

Kalkulatory odsetek znajdziesz tutaj.

 

II. ZASTRZEŻ WŁASNOŚĆ RZECZY W UMOWIE SPRZEDAŻY.

Kodeks cywilny reguluje zagadnienie zastrzeżenia własności w umowie sprzedaży w następujący sposób:

„Art. 589. Jeżeli sprzedawca zastrzegł sobie własność sprzedanej rzeczy ruchomej aż do uiszczenia ceny, poczytuje się w razie wątpliwości, że przeniesienie własności rzeczy nastąpiło pod warunkiem zawieszającym.

Art. 590. § 1. Jeżeli rzecz zostaje kupującemu wydana, zastrzeżenie własności powinno być stwierdzone pismem. Jest ono skuteczne względem wierzycieli kupującego, jeżeli pismo ma datę pewną.

§ 2. (uchylony)

Art. 591. W razie zastrzeżenia prawa własności sprzedawca odbierając rzecz może żądać odpowiedniego wynagrodzenia za zużycie lub uszkodzenie rzeczy.”

Jakie możliwości daje nam wprowadzenie takiego postanowienia do umowy?

Jeżeli klient nie zapłaci nam za sprzedany towar, poza prawem żądania zapłaty przysługuje nam także prawo żądania jego zwrotu. Obok zwrotu, mamy prawo domagać się wynagrodzenia za zużycie lub uszkodzenie rzeczy.

Może to się wydawać dziwne, wręcz nieopłacalne, natomiast jest to dobry odstraszacz dla nierzetelnych klientów i kontrahentów, który pozwala szybciej uzyskać zapłatę niż typowe wezwanie do zapłaty.

Jak to zawrzeć w umowie:

„Sprzedawca zastrzega sobie własność przedmiotu sprzedaży aż do momentu uiszczenia ceny przez Kupującego.”

albo

„Prawo własności wydanych towarów przechodzi na kupującego z chwilą zapłaty pełnej ceny (zastrzeżenie prawa własności w rozumieniu art. 589-591 Kodeksu cywilnego).”

Proste postanowieniem, a załatwia sprawę. Klient nie powinien się w żaden sposób obawiać takiego postanowienia umowy, chyba że z góry planuje nie zapłacić.

Paulina Walczuk

Twórca marki "Mecenas Biznesu". Prawnik z powołania. Zajmuje się doradztwem strategicznym na rzecz przedsiębiorców, na różnych etapach rozwoju firmy. W pracy nastawiona na interes Klienta, życzliwa, cierpliwa, potrafiąca w klarowny sposób wytłumaczyć skomplikowane zagadnienia prawne.

Sprawdź także...